Rzeczy ważne i ważniejsze – Izrael cz. VI (ost.)

Jeśli obserwujecie mnie na Instagramie, to być może widzieliście mój ostatni post o prokrastynacji i szukaniu wymówek. Wczoraj wymówki znalazły mnie same. Dokładnie w momencie, kiedy otworzyłam laptop, żeby zacząć pracę nad tym wpisem, sąsiad za ścianą zaczął coś wiercić, a wiercenie to dla mnie jeden z najbardziej uniemożliwiających skupienie się odgłosów. Ale postanowiłam, że się nie dam! Kliku kliku, jestem już na stronie administatora bloga i okazuje się, że… za cholerę nie mogę się zalogować. To dopiero były chwile grozy! A dokładniej to dobra godzina grozy i dziwnych, rozpaczliwych zabiegów, zanim udało mi się tu wejść. No ale w końcu jestem! Wstępny plan jest taki: mało tekstu, dużo zdjęć i w końcu zakończenie mojej opowieści o Izraelu. I tradycyjnie – zobaczymy, jak wyjdzie mi jego realizacja 😉

Czytaj dalej Rzeczy ważne i ważniejsze – Izrael cz. VI (ost.)