Wizz Air – mity vs moje doświadczenia + kilka słów o Ryanair.

Lot na Maltę był moim pierwszym lotem liniami Wizz Air, wokół których narosło w internecie sporo mitów. Są to w większości informacje o negatywnym wydźwięku, które sprawiły, że martwiłam się o komfort podróży oraz o kilka kwestii związanych z bagażem. Jak wyglądało w przypadku naszych dwóch lotów zderzenie tych mitów z rzeczywistością?

MIT: W samolotach Wizz Air jest bardzo ciasno i niewygodnie.

FAKT:  Według informacji, jakie udało mi się znaleźć odległość między fotelami wynosi 75 cm – zarówno w Wizz Air, jak i na przykład Ryanair. Szerokością fotela Wizz Air niestety się nie chwali, obstawiam standardowe dla tanich linii 17-18 cali, czyli około 43-45 cm.

MOJE DOŚWIADCZENIE:

Lecąc na Maltę, już przy bramce mieliśmy oboje z Tomaszem jakiś problem z kartami pokładowymi. A tak się nam przynajmniej wydawało, kiedy pani numer 1 odesłała nas do pani numer 2 po próbie ich zeskanowania. Okazało się, że zmieniono nam miejsca – na lepsze, przy wyjściu ewakuacyjnym. Tak więc tym razem kompletnie nie mieliśmy powodu do narzekania na ilość miejsca na nogi.

Swoją drogą, bardzo często jesteśmy przesadzani na lepsze miejsca, średnio co trzeci-czwarty lot. Ktoś ma jakiś pomysł co do tego, czym sobie na to zasłużyliśmy?

Poza tym siedzieliśmy tylko we dwoje na trzech miejscach – lepiej być nie mogło.

W drodze powrotnej miejsc nam już nie zmieniono, dodatkowo siedziała obok nas trzecia osoba. Wylądowałam pośrodku i w pierwszej chwili myślałam, że to będzie długi i faktycznie niekomfortowy lot. Kolanami dotykałam fotela przed sobą. Miałam wrażenie, że jest znacznie ciaśniej niż w Ryanair, ale albo się mylę (patrz dane powyżej), albo wpływa na to inny kształt tyłu foteli. Po obu stronach ktoś siedział odrobinę za blisko mnie. I o ile Tomasza pewnie jakoś bym jeszcze zniosła, to mam pewne problemy z szybkim nawiązywaniem tak bliskich kontaktów z obcymi ludźmi – pewnie nie jestem w tym sama.

W rzeczywistości prawie trzygodzinny lot upłynął mi szybko i zaskakująco wygodnie.

Jeśli chodzi o standardową szerokość foteli, to wyjątkową możliwość jej przetestowania w starciu z moją pupą w rozmiarze 44 dał mi pewnego razu Ryanair. Otóż przesadzono nas do pierwszego rzędu, gdzie fotele nie były przedzielone podłokietnikami, a pełnymi przegródkami, w których ukryte były tace-stoliki. Muszę przyznać, że miejsca wyglądały dość wąsko i przez chwilę miałam poważne obawy czy się zmieszczę i czy nie utknę tam na dobre. Zmieściłam się, nie utknęłam. Siedziało mi się dobrze.

MIT: W samolotach Wizz Air jest bardzo brudno.

FAKT: Jeśli przyjrzymy się cyklowi pracy samolotów tanich linii: samolot przylatuje na lotnisko – czasem pasażerowie wysiadający i wsiadający dosłownie się mijają przy maszynie, czasem jest kilka minut przerwy z tankowaniem w międzyczasie – samolot odlatuje, to faktycznie nie widzę tu czasu na pucowanie stolików między lotami.

MOJE DOŚWIADCZENIE:

Na pierwszy rzut oka jest czysto. Na drugi – widziałam brud w jakichś zakamarkach typu brzegi tabliczek informacyjnych i to już brud całkiem porządny. Na pewno nie było jednak tak, jak opisują to niektórzy, że bez wyszorowania swojego otoczenia w promieniu metra chusteczkami antybakteryjnymi brzydziłabym się usiąść. Bo to w końcu zarazki są najbardziej niesławne, jeśli chodzi o samolotowy brud, nie to, co widać gołym okiem.

Szorowanie chyba jednak przemyślę ponownie, bo rzeczywiście kilka dni po locie – co prawda innymi liniami, porządnie się rozchorowałam i dopiero dochodzę do siebie, a nie przypominam sobie kontaktu z nikim chorym w okresie, który odpowiadałby potencjalnemu momentowi zarażenia. No dobra, może nie szorowanie, ale powrót do korzystania z antybakteryjnego żelu do rąk na pewno nie zaszkodzi.

MIT: W Wizz Air bardzo skrupulatnie sprawdzana jest zgodność wymiarów bagaży podręcznych z wymogami. A także to, czy nie próbujemy wnieść na pokład dodatkowych przedmiotów – podobno nie można mieć nawet saszetki-nerki.

FAKT: Mały bagaż podręczny powinien mieć wymiary 42x32x25 cm. Nie można osobno mieć torebki. Mówię oczywiście o opcji bezpłatnej.

MOJE DOŚWIADCZENIE:

Podczas naszych lotów nie widziałam, żeby czyjąkolwiek walizkę czy torbę wstawiano do miarki. Chociaż w jedną stronę – niestety już nie pamiętam którą – ramka została bardzo sugestywnie wystawiona przez obsługę do przodu. Nie została jednak użyta.

Dwa loty oczywiście wiosny nie czynią i na pewno z ciekawością będę obserwować, jak będzie przy kolejnych. Sama jednak raczej nie odważę się lecieć świadomie z za dużą walizką. To nie na moje nerwy. Opłaty za nadwymiarowy bagaż nie pasują do oszczędnego podróżowania. Szczególnie, że za wysokość jednej potencjalnej kary można spokojnie sobie kupić walizkę odpowiedniej wielkości.

Nikt nie sprawdzał też, czy włożyłam swoją torebkę do walizki i czy przypadkiem nie próbuję jej przemycić na ramieniu. Nie dostałam nawet odznaki wzorowego pasażera. Tak więc upychanie torebki do bagażu raczej sobie przy kolejnych lotach daruję, bo jest to denerwujące i bardzo źle się czuję, kiedy nie mam najpotrzebniejszych rzeczy pod ręką. Jeśli będzie trzeba, to zawsze mogę ją schować w minutę.

W Ryanairze z kolei ostatnio dopiero po raz pierwszy byliśmy świadkami sprawdzania wymiarów bagażu – w Bolonii, we Włoszech – choć tymi liniami lataliśmy już wielokrotnie. Jedna z pracownic przeszła wzdłuż kolejki i wybrała kilka walizek do skontrolowania za pomocą ramki. Trzeba jednak przyznać, że wychwyciła bagaże naprawdę rzucające się w oczy z powodu swojej wielkości. Nikt jednak ostatecznie nie zapłacił kary, bo wszystkie walizki i torby były miękkie, a pracownica dała pasażerom szansę na wyjęcie z nich części rzeczy. Słyszałam też, że bagaż musi wejść do ramki i wyjść z niej luźno. Tymczasem tu wszystkie były wpychane na siłę, czekałam tylko, aż ktoś zacznie pomagać sobie nogą.

Tak więc mity o żądnych premii osobach, czyhających na za duże o centymetr bagaże tracą w moich oczach swoją wiarygodność. Pewnie do czasu, gdy z za dużą o centymetr twardą walizką nie trafię na takiego pracownika 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *