Słodko-gorzka Bolonia cz. II – jedzenie.

Kiedy już praktycznie spisałam Bolonię na straty wieczorem pierwszego dnia, w planie naszego zwiedzania pojawiły się dwa jasne punkty. Dosłownie. Po pierwsze pięknie oświetlony Piazza di Maggiore, do którego jeszcze wrócę, a po drugie wąziutka uliczka tuż przy nim. Już z daleka zauważyłam, że jest pełna ludzi oraz stolików i krzeseł wystawionych na zewnątrz.

Czytaj dalej Słodko-gorzka Bolonia cz. II – jedzenie.

Włochy dla Włochów? – słodko-gorzka Bolonia – cz. I

Wiele czynników złożyło się na to, że podczas pobytu w Bolonii dominowały we mnie negatywne uczucia. Po ponad miesiącu od powrotu dostrzegam też plusy i urok tego miejsca. Obawiam się jednak, że w najbliższej przyszłości nie będę chciała tam wrócić, choć innej części Włoch damy pewnie szansę.

Czytaj dalej Włochy dla Włochów? – słodko-gorzka Bolonia – cz. I

Transport na Malcie – cz. II + targ rybny w Marsaxlokk.

Malta miło zaskoczyła mnie już pierwszego poranka. Zeszłam do recepcji zapytać o coś. Kiedy przez okno zobaczyłam palmy i morze w świetle dnia, to nie mogłam się powstrzymać i koniecznie musiałam choć na chwilkę wyjść na dwór. Więc poszłam.

Czytaj dalej Transport na Malcie – cz. II + targ rybny w Marsaxlokk.

Valletta – piękna stolica Malty – dużo zdjęć.

Choć stolica Malty ma zaledwie 0,8 kilometra kwadratowego, to spędziliśmy tam praktycznie cały dzień. Miasto jest tak cudowne, że uznaliśmy, że warto przejść każdą uliczką. Jest to podobno miejsce o największym zagęszczeniu zabytków na świecie – na tej maleńkiej powierzchni jest ich aż 320. Ale nie to mnie urzekło. I Vallettę, i ogólnie Maltę pokochałam za atmosferę.

Czytaj dalej Valletta – piękna stolica Malty – dużo zdjęć.

Czy da się spakować na 5 dni w mały bagaż podręczny Wizz Air?

Tytułowe pytanie to wzorowy problem pierwszego świata i jak na tak ważną kwestię przystało – spędzało mi sen z powiek. Szczególnie, że nie znalazłam w internecie satysfakcjonującej mnie odpowiedzi. Tak więc poniższy wpis potraktuję trochę jako wiadomość do przyszłej siebie:

DA SIĘ, NIE PANIKUJ!

Czytaj dalej Czy da się spakować na 5 dni w mały bagaż podręczny Wizz Air?

Wizz Air – mity vs moje doświadczenia + kilka słów o Ryanair.

Lot na Maltę był moim pierwszym lotem liniami Wizz Air, wokół których narosło w internecie sporo mitów. Są to w większości informacje o negatywnym wydźwięku, które sprawiły, że martwiłam się o komfort podróży oraz o kilka kwestii związanych z bagażem. Jak wyglądało w przypadku naszych dwóch lotów zderzenie tych mitów z rzeczywistością?

Czytaj dalej Wizz Air – mity vs moje doświadczenia + kilka słów o Ryanair.

Ruch drogowy i transport na Malcie – część I.

Malta to maleńkie państwo-miasto o powierzchni zaledwie 316 kilometrów kwadratowych, podczas gdy Warszawa ma ich 517. Wyobrażałam sobie więc, że wszędzie będzie blisko, a transport będzie bezproblemowy. Czy faktycznie tak było? Jakich czynników nie wzięłam pod uwagę?

Czytaj dalej Ruch drogowy i transport na Malcie – część I.

Malta – co ma wspólnego z Wielką Brytanią?

Przed wyjazdem na Maltę miałam o tym kraju bardzo mgliste pojęcie. Teraz już wiem, że ta wyspa to moja wielka miłość i na pewno poświęcę jej jeszcze niejeden wpis. Dziś troszkę o tym, co dzieje się, gdy teoretyczne informacje dostarczone przez Wujka Google zderzają się z rzeczywistością.

Czytaj dalej Malta – co ma wspólnego z Wielką Brytanią?

Koty na Malcie – Floriana, Valletta.

Pierwszego maltańskiego kota zobaczyłam w Upper Barakka Gardens (Górne ogrody Barakka) w Vallettcie, czyli mniej więcej tu:

Był to osobnik w rozmiarze plus, czyściutki i zadbany, o lśniącej sierści. Okaz zdrowia. Niewzruszony siedział obok ławki. Nie obchodziło go kompletnie nic: ani turyści znajdujący się może pół metra od niego, ani moje próby nawiązania kontaktu. Czytaj dalej Koty na Malcie – Floriana, Valletta.