Znowu ten Kijów! – cz. I.

Nieco ponad miesiąc po naszym pięknym ukraińskim Bożym Narodzeniu, wróciliśmy do naszego ukochanego Kijowa na kilka dni. To już nasz trzeci wspólny raz tam, więc bez zbędnych wstępów – proszę za mną 🙂

Czytaj dalej Znowu ten Kijów! – cz. I.

Na Ukrainie jest Kijowo! ;) (cz. III)

#mnieśmieszy Tytuł oczywiście. Taki komentarz zamieścił ktoś na yt, pod jednym z filmów Polaka z Ukrainy. Sympatyczny chłopak i dobrze mu życzę. A wracając do tytułu, to i ja i Wy wiemy już, że kijowo nie jest. Ale tak właściwie to Kijowo jest nazwą tak samo nietrafną, jak spolszczony Kijów, bo okazuje się, że… Kijów jest kobietą. I powinna być ta Kijew – dumnie zwana matką rosyjskich miast, starszą chociażby od Moskwy. Ile jeszcze niespodzianek miało dla mnie w zanadrzu to miasto? Mnóstwo!

Czytaj dalej Na Ukrainie jest Kijowo! 😉 (cz. III)