Pożegnanie z Cyprem.

Cypr po raz kolejny pokazał nam, że mamy ogromne szczęście do hoteli. Constantiana Beach Hotel Apartments – bo tak nazywał się nasz -zlokalizowany był tuż przy Mackenzie Beach, czyli jednej z najpopularniejszych cypryjskich plaży. A ja pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że jest wyjątkowa na skalę światową. Znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie pasów startowych lotniska w Larnace. Dzięki temu mamy niepowtarzalną okazję obserwować startujące i lądujące samoloty, na naprawdę niedużej wysokości i w niezwykły otoczeniu.

Czytaj dalej Pożegnanie z Cyprem.

Nikozja – ostatnia podzielona stolica. Cypr – cz. II.

Lecąc na Cypr niechcący zafundowaliśmy sobie podwójną zmianę czasu o godzinę. W noc poprzedzającą nasz wyjazd przestawiliśmy zegarki do przodu pierwszy raz, a ponownie na Cyprze. Chociaż to tylko dwie godziny, to mnie doprowadziły do lekkiego rozstroju – o północy lokalnego czasu nadal byłam pełna energii, a rano wstając o 8, czułam się jakby była 6. A oto urocze zdjęcie, niemające żadnego związku z tekstem. Podobnie jak kilka innych w tym wpisie 🙂

Czytaj dalej Nikozja – ostatnia podzielona stolica. Cypr – cz. II.

Jak pachnie Cypr? – cz. I

Cypr, jak żadne inne miejsce do tej pory, odbierałam w dużej mierze za pośrednictwem zapachów. Nie wszystkie były przyjemne. Pierwszego wieczora zdecydowaliśmy się na 4-kilometrowy spacer z lotniska do hotelu. Przechodziliśmy między innymi koło słynnego słonego jeziora w Larnace, które miało być domem flamingów. Właściwie było, z tym, że wysychająca woda i pewnie tłumy turystów w sezonie zmusiły ptaki do przebywania jakieś 100 metrów od brzegu – tego dostępnego dla nas.

Czytaj dalej Jak pachnie Cypr? – cz. I