Czy piwo to w ogóle alkohol? – Czechy cz. III (ost.)

Dziś bez zbędnych wstępów zabieram się za kontynuację naszej czeskiej serii. W poprzednim wpisie skończyliśmy nasz pobyt w Kutnej Horze no i oczywiście musieliśmy wrócić do Pragi. Wybraliśmy znów pociąg i kiedy wysiedliśmy na Głównym Dworcu, przypomnieliśmy sobie o pewnej rzeczy. Na naszej okupionej licznymi (oczywiście moimi) cierpieniami pieszej wycieczce dowiedzieliśmy się, że na jednym z peronów znajdziemy figurę Nicholasa Wintona – Brytyjczyka, który uratował  tuż przed II wojną światową 669 żydowskich dzieci z terenu ówczesnej Czechosłowacji, organizując ich transport do Wielkiej Brytanii.

Czytaj dalej Czy piwo to w ogóle alkohol? – Czechy cz. III (ost.)

Nielegalnie pozyskane materiały – Izrael cz. III.

Tomasz wyraził ostatnio swoje oburzenie faktem, że napisałam już 2 wpisy o Izraelu, a tak właściwie nic o tym, co tam zwiedziliśmy. Trochę chłop ma rację i dlatego dziś postaram się troszkę to nadrobić i opowiedzieć Wam o Yad Vashem. No ale z drugiej strony wyznaję zasadę, którą pięknie ubrał w słowa przewodnik naszej pieszej wycieczki po jerozolimskim starym mieście – historie są ważniejsze niż fakty. Myślę dokładnie tak samo – jeśli ktoś szuka top 10 rzeczy wartych zobaczenia gdzieś, to bez problemu je sobie wygoogluje. No i po co to powielać? Nie chcę być wynikiem numer 157 w wyszukiwarce; kimś, kto napisał dokładnie to samo, co poprzednie 156 osób. Chcę Wam opowiadać historie z naszych podróży i niesamowicie się cieszę, kiedy je czytacie! U mnie są przynajmniej za darmo-darmo, bo nasza ,,darmowa” piesza wycieczka miała sugerowany napiwek od osoby w okolicy 50 zł. A my nadal z Polski, majfrend i nadal niebogaci 😉

Czytaj dalej Nielegalnie pozyskane materiały – Izrael cz. III.