Z żopy strony – Kijów 02.2018 cz. II.

Tomasz zabronił mi Was głupio przepraszać za to, że tak długo mnie tu nie było. Prawda jest taka, że gdybym mu nie obiecała, że na blogu pojawi się nowy wpis, to pewnie nie byłoby mnie jeszcze dłużej. Powiem więc tylko, że sporo się u mnie ostatnio działo i mam nadzieję, że już niedługo będę mogła Wam pokazać, co mnie tak zajmowało. Sporo działo się też na Ukrainie, na którą wybraliśmy się po raz kolejny pod koniec listopada. Wróciliśmy stamtąd w niedzielę, dwudziestego piątego, a już w poniedziałek świat obiegła informacja o wprowadzeniu stanu wojennego w części kraju. Nie będę go komentować, bo nadal nie wiem co o nim myśleć. Może poza tym, że wojna na Ukrainie to nic nowego, niestety. A opinia publiczna zachowuje się teraz trochę, jakby słyszeli o tym wszystkim po raz pierwszy.

Czytaj dalej Z żopy strony – Kijów 02.2018 cz. II.

Słonina, chleb ze złota i Putin – Kijów cz. II.

Zwykle omijam stoiska z pamiątkami szerokim łukiem. Nie chce mi się nawet oglądać tego badziewia, które wszędzie wydaje się takie samo – zmienia się tylko nazwa miasta. Ale nie na Ukrainie! Możemy kupić sobie breloczek z zawieszką w kształcie… słoniny. Serio! To się nazywa dystans do siebie, chociaż obraz postawnego faceta w futrzanej czapie, ze słoniną w jednej ręce, a wódką w drugiej przypisałabym raczej Rosjanom. Podobnie jak matrioszki, które w Kijowie można kupić zarówno w wersji tradycyjnej, jak i na przykład z wizerunkiem Hello Kitty. No i to jest już przesada! I piszę Wam to ja, największa wielbicielka Hello Kitty, jaką znacie. Oczywiście wśród tych, które ukończyły 5 lat. A wracając do Ukraińców, to przecież oni nie chcą mieć już nic wspólnego z Rosjanami! Więc o co w tym wszystkim chodzi? Po wizycie w Kijowie stwierdzam, że… status związku: to skomplikowane.

Czytaj dalej Słonina, chleb ze złota i Putin – Kijów cz. II.

Co nam grozi na Ukrainie? – Kijów cz. I.

Porzućmy na chwilę poprawność polityczną i zastanówmy się wspólnie, co mówi się w naszym kraju o Ukrainie. Pomińmy przy tym wszelkie historyczne kwestie i skupmy się na ,,tu i teraz”. Co przychodzi Wam do głowy?

Czytaj dalej Co nam grozi na Ukrainie? – Kijów cz. I.