Georgia on my mind – Gruzja cz. III.

Boże, jak ja nie chciałam jechać z Batumi z powrotem do Kutaisi.. To chyba tylko ja jedna wiem. No i może Tomasz też ćośtam na ten temat wie, bo dość intensywnie próbowałam go przekonać do zmiany planu naszego pobytu. Najwidoczniej nie lobbowałam jednak w tej sprawie wystarczająco przekonująco, bo zdecydowanie zbyt szybko przyszedł ten dzień, kiedy musieliśmy się spakować, napić się z panem z hotelowej recepcji pożegnalnego wina i ruszyć w stronę zachodzącego słońca.

Czytaj dalej Georgia on my mind – Gruzja cz. III.

Wyspa w środku miasta?! – Budapeszt cz. IV (ost.)

Nasze ostatnie wspólne chwile w Budapeszcie zacznę od moich ulubionych miejsc w tym mieście. Pierwszym jest zdecydowanie położona na Dunaju wyspa Małgorzaty (znana też pod nazwami Margit, Margitsziget, Margaret Island). Jest niespodziewanie duża – ma aż 2,5 km długości i nawet do 500 m szerokości. Zaskakująca też jest jej funkcja – to świetnie zagospodarowane tereny rekreacyjne, gdzie mnóstwo ludzi spaceruje, biega, jeździ śmiesznymi roweropodobnymi pojazdami albo po prostu odpoczywa.

Czytaj dalej Wyspa w środku miasta?! – Budapeszt cz. IV (ost.)