I believe I can fly… – Sardynia cz. I.

Na Sardynię wybraliśmy się na początku tego roku i prognozy pogody obiecywały nam około 20 stopni na plusie w Cagliari – stolicy tej włoskiej wyspy. W Polsce był oczywiście środek zimy i jeśli też miewacie jej serdecznie dość, to pewnie rozumiecie, jak bardzo się cieszyłam na tę zmianę klimatu. W Polsce nic tylko marznięcie, brnięcie przez śnieg albo pośniegową breję i oskrobywanie auta ze szronu, a na Sardynii miało być tak pięknie. Zapakowałam wiosenną kurtkę, trampki, cienkie bluzki. A tymczasem…

Czytaj dalej I believe I can fly… – Sardynia cz. I.