Stan wyjątkowy – Nicea cz. II.

Nicejska Promenada Anglików, szczególnie oglądana wieczorem, jest tak niewiarygodnie piękna, że momentami ciężko było mi uwierzyć, że jestem tam naprawdę. A podobno im więcej się podróżuje, tym mniej się docenia kolejne miejsca. Nieprawda! W Nicei beztrosko unosiłam się nad deptakiem, napędzana endorfinami, jednak nad tym miastem nadal wisi coś, co momentami bardzo boleśnie sprowadzało mnie na ziemię. Ale zanim napiszę o tym więcej, proponuję, abyśmy w miarę możliwości chronologicznie kontynuowali zwiedzanie 😉

Czytaj dalej Stan wyjątkowy – Nicea cz. II.

Zamach w Manchesterze.

Zamach w Manchesterze wstrząsnął mną dość mocno. Po części dlatego, że – tak jak wspomniałam na facebooku – był to jak dotąd zamach, od którego dzielił mnie najmniejszy czas i odległość. Poza tym był dla mnie ogromnym zaskoczeniem, bo nigdy nie wytypowałabym tego miasta jako wymarzonego celu dla terrorystów. Oni przecież lubią, gdy cały świat patrzy – i stąd Paryż czy Londyn postrzegam obecnie jako tykające bomby, które lepiej omijać. A Manchester taki niepozorny.

Czytaj dalej Zamach w Manchesterze.